#8
Sernikowa puszysta, waniliowa* pieczona owsianka z malinami
(*z pianą z białek i połową laski wanilii)
Herbata zielona Laponia (z jabłkiem i pieprzem)
W końcu miałam więcej czasu, aby posiedzieć rano w kuchni i przygotować śniadanie. Owsianka była gorąca, rozpływająca się w ustach i mocno malinowa. Pyszna. Ostatnie minuty w piekarniku były już dla mnie męczarnią. Unoszące się zapachy tylko potęgowały moje zniecierpliwienie ;) Ale warto było czekać. Oj, warto ♥
Jutro zaczynam wigilijny maraton. Czwartek, piątek, sobota - każdego dnia wigilia w innym miejscu ;) Kalendarz napięty, cały czas próbuję poukładać sobie w głowie plan działania, ale ciągle mam z tym problem... Chyba niestety czeka mnie pójście na żywioł ;)