Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykorzystanie białek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykorzystanie białek. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2015

#98 Krem jaglany

#97
Piankowy*, bananowy** krem jaglany z chałwą i sezamem.
(*z ubitym białkiem, **gotowany i zblendowany z bananem)

Ale to było dobre! Naprawdę. Kremy z kaszy jaglanej stoją wysoko na moim podium najlepszych śniadań. Chałwę i sezam mogłabym dodawać ostatnio do wszystkiego. Świetny początek dnia.

Kolejna nieprzespana  noc. Wieczorem spotkanie mojej Komisji, a potem spontaniczne wyjście na imprezę ze znajomymi. Mogę być niewyspana, w tej chwili w ogóle mi to nie przeszkadza.
W końcu wracam na dobre tory samoorganizacji. I mimo, że zadań mnóstwo to jakoś to spinam. Czasami się zastanawiam jakim cudem ;) 
Jutro rano wywiad w radio eska, echo naszej pracy nie cichnie. Cudownie!

poniedziałek, 9 marca 2015

#90 Leniwe

#90
Kluski leniwe z nutellą, sezamem i orzechami nerkowca

Ale zapracowany dzisiaj dzień, dopiero teraz znalazłam chwilę aby uruchomić komputer. Pobudka o 3, podróż do Poznania, zajęcia, komisja senacka, Rada Jakości Kształcenia, zajęcia no i teraz Zarząd Parlamentu. Byłam w mieszkaniu pół godziny i pewnie dziś już tam nie wrócę. 

Mam nadzieję, że poniedziałek wam dobrze minął ;)

piątek, 6 marca 2015

#87 Kokosowo

#87
Kokosowe* piankowe** płatki ryżowe z prażonymi wiórkami kokosowymi, podane w słoiczku po kremie mlecznym z wiórkami kokosowymi
(*z mleczkiem kokosowym i wiórkami kokosowymi, **z ubitym białkiem)

Dzisiaj na śniadanie czas znalazłam, ale szybko musiałam się zbierać, bo wracałam do domu, do Szczecina. Stęskniłam się za rodzinką, więc pośpiech usprawiedliwiony. Dawka kokosa chyba przekroczyła dzisiaj wszystkie możliwe granice :D

Wczorajsza impreza była świetna, dawno się  tak nie wytańczyłam. Klub miał świetną atmosferę, muzyka była w stylu latino i najpopularniejszych kawałków, ale bez żadnego  męczącego dubstepu. Idealnie.

A dzisiaj chill w kapciach, z gorącą herbatą w moim ulubionym fotelu w domu. Chwila wytchnienia, o tak.

Udanego weekendu ♥

poniedziałek, 2 marca 2015

#83 Kokosowy omlet

#83
Kokosowy (na mące kokosowej) omlet z kremem cynomonowo-bananowym z awokado, podany z płatkami kokosowymi
Inspiracja, dziękuję :*

Jestem w szoku, jak czas szybko leci. Znowu mamy poniedziałek i znowu trzeba rano wstać. W sumie zaczynam się już do tego przyzwyczajać i coraz bardziej mi to odpowiada. Więcej dnia przede mną. 
Obudziłam się z niesamowitymi zakwasami, ale wczorajsze zajęcia były świetne. Dzisiaj zamierzam skoczyć na zumbę, jeśli nogi mi na to pozwolą ;) 
Udanego tygodnia! ♥

piątek, 27 lutego 2015

#80 Placki

#80
Pełnoziarniste placki na białkach z bananem i masłem orzechowym

Placki chodziły za mną od kilku dni i w końcu miałam czas, aby stanąć dłużej przy patelni. Musiałam je połączyć z masłem orzechowym i bananem. Nie było innej możliwości po uzupełnieniu zapasów w lidlu. Pysznie.

Dzisiaj czeka mnie sprzątanie magazynu parlamentu. W chwili obecnej jest tam armagedon, więc czas zakasać rękawy i brać się do działania. Na pewno będzie śmiesznie, bo inaczej z tymi wariatami się nie da ;) Całkiem przyjemny dzień przede mną. Weekend! 

środa, 25 lutego 2015

#78 In the jar

#78
Pełnoziarnisty bananowo-czekoladowy wypiek w słoiczku po kremie karmelowym

/przepis/

  • średni banan,
  • 4 łyżki mąki pełnoziarnistej,
  • 70 g białka jajka,
  • łyżeczka kakao,
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej,
  • słoiczek po słodkim kremie
Banana rozgnieść widelcem i dodać pozostałe składniki. Utrzeć na gładką masę. Wlać do słoiczka po kremie i wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec ok. 25-30 minut.
Smacznego ;)


/-/

Jakie to było słodkie i pyszne. Wyszedł bardziej suflet niż muffin, którego planowałam. Ale to nie ma znaczenia, karme-love po prostu. Zdjęcie do końca tego nie pokazuje, musicie uwierzyć mi na słowo ;)

Przepraszam, że ostatnio nie zaglądam do was z taką częstotliwością, jak kiedyś. Dzieje się naprawdę dużo i próbuję się wszystko ogarnąć. Makijaż zmywałam dzisiaj trzy razy zanim dotarło do mnie, ze to jednak cienie pod oczami. Mimo wszystko bateryjka naładowana i zawsze staram się znaleźć chwilę na blogosferę, bo uwielbiam do was zaglądać :)

Udanej środy ♥

sobota, 14 lutego 2015

#67 Leniwe

#67
Pełnoziarniste leniwe podane z jogurtem naturalnym z frużeliną borówkową i posypane kakao

Leniwe chodziły już za mną od dawna i w końcu są. I chociaż dzisiaj naleśnikowa sobota to pierogokluski były idealne na wolny, leniwy poranek.
Piątek trzynastego bardzo udany. Razem ze znajomymi poszliśmy do escape room-u i chociaż żołądek się buntował, głowa bolała to zabawa była przednia. Słyszałyście o tym? Wchodzi się do pokoju, szuka zagadek, szyfrów i próbuje się rozwikłać historię. Rozwiązaliśmy zagadki, uratowaliśmy babcię i na pewno jeszcze raz się przejdziemy do drugiego pokoju, enigmy. Polecam każdemu :)

Udanego dnia wszystkim :*


Twarogowe słodkości 2

sobota, 7 lutego 2015

#60 Jaglany orzechowy krem

#60
Jaglany orzechowy* krem piankowy** z daktylami i orzechami w miodzie
(*kaszę jaglaną zblendowałam z masłem orzechowym, **z ubitym białkiem)

Dlaczego tak rzadko blenduję kaszę jaglaną? To było pyszne. Orzechowe i piankowe. Zdecydowanie muszę kiedyś powtórzyć ten sposób. Wczoraj przywiozłam z domu nowy słoiczek kremu pierniczkowego, więc będzie następny w kolejce.
Jakie macie plany na weekend? 
Ciężko mi uwierzyć, że ten czas tak szybko leci, znowu weekend, za chwilę będzie środa. Już ostatnie dni jestem taka monotematyczna. Wybaczcie, ale nie potrafię się na niczym innym skupić. 

środa, 28 stycznia 2015

#50 Makowa, ryżowa pianka

#50
Makowe*piankowe** płatki ryżowe podane z większą ilością maku i białą czekoladą
(*gotowane z makiem, **z ubitym białkiem)

Mam nadzieję, że taka ilość maku z rana pobudzi mnie do działania i zapewni dobry humor. Ostatnie poprawki zawsze trwają najdłużej. Do brzegu, do brzegu...

A za oknem ani śladu śniegu, ptaszki śpiewają i znowu jest prawie-wiosna. 
Miłej środy :*

piątek, 23 stycznia 2015

#45 Jednoporcjowy sernik

#45
Waniliowy* pieczony serniczek
(*z budyniem waniliowym i z laską wanilii)

/przepis/

  • 200 g twarogu,
  • 1 żółtko + 2 białka,
  • cukier,
  • kopiasta łyżka budyniu waniliowego,
  • 30 ml kremówki,
  • ziarenka z 1/4 laski wanilii.
Twaróg zmielić i wymieszać ze śmietanką, Żółtko utrzeć z cukrem do białości, Dodawać po łyżce twaróg i miksować. Dodać budyń waniliowy i laskę wanilii. Białka ubić na sztywno, a następnie delikatnie, ale dobrze wmieszać do masy. Przelać do lekko natłuszczonej foremki. Piec ok. 40 minut w 170 st. C.

/-/

Tak napatrzyłam się ostatnimi czasy na wasze serniczki, że nawet te z patelni nie zaspokoiły mojej ochoty na to jednoporcjowe cudo. Kostka twarogu w lodówce tylko czekała żeby się nią zaopiekować. Upiekłam wieczorem bo miałam ochotę na lodówkową wersję, a poza tym, kto ma czas o 6 rano na pieczenie sernika? :D

A dzisiaj już prawie weekend <3 Jadę do domu szukać sukienki na obronę. Ciekawe, co z tego wyjdzie :D

czwartek, 22 stycznia 2015

#44 Omlet, karmel i chałwa

#44
Omlet biszkoptowy z kremem karmelowym i chałwą*
(*również w środku)

Moje drogie czy wy jesteście cudotwórczyniami? :D Ja nie wiem czy to wasze życzenia zdrowia, mój spadek stresu ("dobra, co ma być to będzie, już i tak nic nie zrobię ponad to, co do tej pory") czy po prostu zrobiłam za wcześnie panikę (no, ale dwa dni ciągnęły się jak wieczność). Nie wiem, niech wasze supermoce pozostaną tajemnicą ;) Faktem jest, że dzisiaj świętuję. W końcu się udało. Nawet nie potrafię wyrazić tego wszystkiego słowami. I chociaż zdycham. i czuję się tragicznie, to jestem przeszczęśliwa.

I tak sobie myślę, że faktycznie przechodzę od depresji do euforii. Chyba coś ze mną nie tak :D 

Karmel i chałwa na śniadanie to idealny początek dobrego już dnia.
Miłego czwartku, niedługo weekend! ❤

środa, 14 stycznia 2015

#36 Piankowy, kokosowy krem owsiany

#36 
Piankowy kokosowy* krem owsiany podany z krążkami kandyzowanego ananasa i posypany wiórkami kokosowymi
(*płatki owsiane zblendowałam z wiórkami kokosa i kremem kokosowym z białą czekoladą)

Śmiesznie jest układać kalendarz na cały rok. I to tak dokładny, często co do dna tygodnia. Zdecydowanie za dużo harmonogramów ostatnio muszę układać. Tylko czasu na spontaniczność nie zaplanowałam. Nie zmieścił się.

Styczniowe Owsianki

czwartek, 8 stycznia 2015

#30 Karmelowy jagielniczek


#30
Jagielniczek - sernik z kaszy jaglanej o smaku toffi z orzechami włoskimi, daktylami i mleczną czekoladą.

Gdy tylko zobaczyłam to cudo u Agnieszki, wiedziałam, że muszę spróbować! Był obłędny! Dziękuję Aga za inspirację <3 Wybrałam budyń o smaku toffi, a zamiast owoców - bakalie. Pycha! :)

Dziękuję wszystkim za wczorajsze dobre słowa ♥ Z mamą już trochę lepiej i chociaż z ciężkim sercem, to zostawiam ją pod okiem taty i brata. 

A jeśli chodzi o mnie to angina chyba jednak chce się do mnie przytulić na dłużej :/ Halo, idź sobie, nie mam czasu na głupoty! ;) Jutro do lekarza, może jakieś cudowne środki przepisze. Ble. 
A teraz wrotki na Poznań!


Styczniowe Owsianki

niedziela, 4 stycznia 2015

#26 Awokadowe-love

#26
Kakaowo-korzenne pełnoziarniste placki z awokado, podane z twarożkiem jabłkowo-cynamonowym oraz prażonymi migdałami. Biała czekolada.
Biała czekolada do picia.

/przepis/
  • 1/2 awokado,
  • odrobina soku z cytryny,
  • 70 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
  • 85 g jogurtu naturalnego,
  • 1 jajko (u mnie tylko białko - po usmażeniu pierwszych placków zobaczyłam, że żółtko nadal jest w miseczce ;D, i tak były pyszne ;)),
  • lekko czubata łyżeczka kakao,
  • chlust mleka,
  • łyżeczka cynamonu, szczypta imbiru i kardamonu,
  • łyżka cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,

Awokado skropiłam lekko sokiem z cytryny i rozgniotłam widelcem. Dodałam pozostałe składniki (oprócz białka) i zmiksowałam wszystko na gładką masę w między czasie dodając chlust mleka, bo masa była bardzo gęsta. Ubiłam białko i delikatnie wmieszałam je do masy. Usmażyłam placki na dobrze rozgrzanej patelni.
Smacznego :)
/-/

Bardzo słodko rozpoczęta niedziela. Tak, wiem, pewnie wiele osób pomyśli, że biała czekolada to nie czekolada, ale nic mnie to nie obchodzi. I tak ją uwielbiam :D Awokadowych placków przedstawiać chyba nie trzeba. Urzekają mnie swoją mokrą, gąbczastą konsystencją. Po prostu awokadowe-love ♥
Dzisiaj niedziela - dzień lenia i zamierzam się tego trzymać :D 
Udanego powrotu do rzeczywistości wszystkim, którzy jutro mają zajęcia. ;)
Enjoy Sunday! ✿

czwartek, 1 stycznia 2015

#23 Woda, woda, woda | Tort bezowy

#23
Woda z pomarańczą, woda, woda, woda, woda...

Ja wiem, że to nie jest śniadanie. I może nie jest idealne żeby zacząć nim rok. Jednak do wieczora nie byłam w stanie zjeść czegokolwiek. Ba, na sam widok czy zapach miałam ochotę uciec. Za to woda była dzisiaj zbawieniem ;)
Żeby jednak coś dobrego do szamania się w tym poście pojawiło, wstawiam wczorajszy cynamonowy tort bezowy, który upiekłam na imprezkę dla rodziców, Na szczęście kawałek dla mnie się ostał i jak już żołądek przestanie mi wariować to będę mogła go spróbować :D Mówili, że smakował, więc mam nadzieję, że wyszedł tak jak powinien ^^

Cynamonowy tort bezowy z orzechami włoskimi przełożony cynamonowym kremem z bitej śmietany z mascarpone oraz domowymi powidłami czekośliwka

Jak się pewnie domyśliliście zabawa sylwestrowa była nawet odrobinę za dobra ;) Było cudownie. Dawno nie widziałam się z dziewczynami, więc była okazja aby powspominać, pośmiać się i powydurniać. Polsat w tle nie grał, była za to muzyka lat '90, nasze kolorowe przebrania i planszówki. No i mnóstwo dobrego na stole :D. Poranek za to był taki rześki, że zamiast autobusu wybrałyśmy godzinny spacerek do domu. I tu skończyło się moje cudowne samopoczucie, bo przyszedł kac i trzeba było odespać. Trzy godziny zdecydowanie nie wystarczyły ;)
A jak z waszym samopoczuciem? Imprezy udane? :) Mam nadzieję, że czujecie się dużo lepiej niż ja ;) (Chociaż w sumie tak dużo nie wypiłam, pewnie możliwości się zmniejszyły przez długi okres bez alkoholu. Teraz trzeba cierpieć :P)

niedziela, 28 grudnia 2014

#19 Piankowy jaglany mus sernikowy

#19
Piankowy* mus sernikowy z kaszy jaglanej i twarogu oraz z laską wanilii, podany z czekoladą mleczną i orzechami włoskimi. Maślane ciasteczka korzenne spekulatius.
(*z pianą z białek)

/przepis*/
  • 45 g kaszy jaglanej,
  • 150 g twarogu,
  • +/- 70 ml wody/mleka,
  • ziarenka z połowy laski wanilii,
  • białko z dwóch mniejszych jajek,
  • słodzidło - u mnie stewia,
  • do podania: czekolada mleczna, posiekane orzechy włoskie.
Kaszę przepłukać i ugotować z odrobinę większą ilością wody niż 2:1. Lekko przestudzić i przełożyć do miski blendera, dodać twaróg, ziarenka wanilii i słodzidło. Zblendować na gładki mus, dodając tyle wody/mleka aby trochę rozrzedzić konsystencję musu (tak na oko, żeby nadal był gęsty, ale nie taki do krojenia :D, na pewno zależy to od tego, jak zwarty macie twaróg). Białko ubić na sztywną pianę, można jeszcze dosłodzić pod koniec ubijania, jeśli mus wyszedł wam za mało słodki (nie dodaję soli do ubijania białek, kiedyś przeczytałam, że to niczego nie zmienia i sama nie widzę różnicy). Delikatnie, ale dokładnie wmieszać pianę do musu, aby uzyskać konsystencję pianki. Posypać czekoladą i orzechami lub tym na co macie ochotę :) Zjadać od razu lub schłodzić w lodówce.
Smacznego :)

*rano robiłam wszystko na czuja, więc mam nadzieję, że w miarę jasno to przekazałam :)

/-/

Nie mogłam się zdecydować czy bardziej mam ochotę na kaszę jaglaną czy a twaróg, więc wyszło mi przepyszne połączenie. Lekkie i puchate przez dodatkowe białko, a słodkie od czekolady i wanilii. I w końcu mogę normalnie gryźć orzechy! Nie wyobrażacie sobie z jakim utęsknieniem na to czekałam :)
Jakie macie plany na niedzielę? Leniwy, słodki odpoczynek? ;) Przede mną kolejne zmagania z inżynierką, ale meta już coraz bliżej :))

środa, 24 grudnia 2014

#15 Piernikowe placuszki

#15 
Piernikowe placuszki z domową przyprawą do piernika i cukrem cynamonowym podane z kremem korzennym biscoff creamy i orzechami włoskimi,
Czarna herbata z imbirem.

Dzisiaj prawdziwie świąteczne i zimowe śniadanie. Wcześnie rano, bo roboty było jeszcze mnóstwo, nigdy nie może być spokojnie ;) Dopiero teraz znalazłam chwilę czasu żeby tu zajrzeć i złożyć Wam życzenia. 
Spokojnych, smacznych wesołych świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze. Spełnienia marzeń oraz realizacji własnych planów i celów, a także poszukiwania nowych wyzwań w Nowym 2015 roku. Wytrwałości w pisaniu blogów i nieustannego natchnienia do poszukiwania nowych pomysłów na przepyszne dania. Szczęścia, szczęścia, szczęścia na Nowy Rok :*


piątek, 19 grudnia 2014

#10 Puchaty omlet z jogurtem, kiwi i kremem Speculoos Crunchy,

#10
Puchaty omlet z jogurtem, kiwi i kremem Speculoos Crunchy,
Mięta

Oj, bolą mnie nogi, bolą ;) Ale zabawa była przednia! :) Puchacz na śniadanie też był obłędny, zaspałam na wykład, więc był czas aby posiedzieć w kuchni ;) 
Kolejna wigilia, tym razem poranna, zaliczona, a od 12 jestem w Gułowach. Wciąż mnie boli brzuch ze stresu, że coś nie wyjdzie, ale bo jakby nie było jestem głównym organizatorem... Oby wszyscy byli zadowoleni :D No nic, dzisiaj tak króciutko, bo czasu baaardzo mało. 
A jutro śniadania nie gotuję. Mamy catering. Raczej na cudowną owsiankę nie mogę liczyć, ale może chociaż naleśniki?! :D

środa, 17 grudnia 2014

#8 Sernikowa puszysta owsianka z malinami

#8
Sernikowa puszysta, waniliowa* pieczona owsianka z malinami
(*z pianą z białek i połową laski wanilii)
Herbata zielona Laponia (z jabłkiem i pieprzem)

W końcu miałam więcej czasu, aby posiedzieć rano w kuchni i przygotować śniadanie. Owsianka była gorąca, rozpływająca się w ustach i mocno malinowa. Pyszna. Ostatnie minuty w piekarniku były już dla mnie męczarnią. Unoszące się zapachy tylko potęgowały moje zniecierpliwienie ;) Ale warto było czekać. Oj, warto ♥
Jutro zaczynam wigilijny maraton. Czwartek, piątek, sobota - każdego dnia wigilia w innym miejscu ;) Kalendarz napięty, cały czas próbuję poukładać sobie w głowie plan działania, ale ciągle mam z tym problem... Chyba niestety czeka mnie pójście na żywioł ;)

niedziela, 14 grudnia 2014

#5 Słodkie, migdałowe scramble

#5
Owsiane migdałowe* scramble z jogurtem naturalnym i daktylami
Herbata gruszkowa
(* z cukrem migdałowym)

Liczyłam na leniwą niedzielę, ale nic z tego. Tydzień mam już zaplanowany, co do minuty, a wolny czas nie został w nim niestety ujęty ;) Mimo wszystko lubię takie życie w ciągłym biegu, chociaż czasami mam tego wszystkiego dość. Już nie mogę doczekać się powrotu do domu na święta, odliczanie trwa ❤.
Za to śniadanie było pyszne :) Słodkie i klejące dzięki daktylom, ale też chrupiące przez scramble. Ideał *.*
Copyright © 2014 Śniadaniuję.
Designed By Blokotek