Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frużelina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frużelina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

#77 Ryż pełnoziarnisty

#77
Ryż pełnoziarnisty z cytrynowym twarożkiem* i frużeliną wiśniową
(serek twarogowy utarty z cukrem cytrynowym)

Dzisiaj śniadanie z resztek, czyli ryż z obiadu i końcówka twarożku, który trzeba było szybko wykorzystać. Nic się nie zmarnowało, a i w smaku było świetne ;) Jeśli nie próbowałyście połączenia cytryny i wiśni to bardzo polecam ;)

Będzie dobrze. Byle do wiosny :)

środa, 18 lutego 2015

#71 Krem ryżowy

#71
Krem z kiwi i płatków ryżowych z twarożkiem i frużeliną borówkową

Niestety jedno kiwi mi gdzieś wyparowało i krem nie jest takiego koloru jakbym chciała. Ale nic straconego, w ten sposób muszę w najbliższej przyszłości zrobić go znowu :D. 

Wieczorem zarząd, jutro rozmowa kwalifikacyjna. Muszę się uczyć, a nie mogę się skupić na notatkach. Coś tam czytam, ale moje myśli krążą w zupełnie innym kierunku.

Uśmiechu wam dzisiaj życzę, bo pogoda nie rozpieszcza i słońca nie widać ;)

sobota, 14 lutego 2015

#67 Leniwe

#67
Pełnoziarniste leniwe podane z jogurtem naturalnym z frużeliną borówkową i posypane kakao

Leniwe chodziły już za mną od dawna i w końcu są. I chociaż dzisiaj naleśnikowa sobota to pierogokluski były idealne na wolny, leniwy poranek.
Piątek trzynastego bardzo udany. Razem ze znajomymi poszliśmy do escape room-u i chociaż żołądek się buntował, głowa bolała to zabawa była przednia. Słyszałyście o tym? Wchodzi się do pokoju, szuka zagadek, szyfrów i próbuje się rozwikłać historię. Rozwiązaliśmy zagadki, uratowaliśmy babcię i na pewno jeszcze raz się przejdziemy do drugiego pokoju, enigmy. Polecam każdemu :)

Udanego dnia wszystkim :*


Twarogowe słodkości 2

niedziela, 8 lutego 2015

#61 Płatki owsiane

#61
Jogurt z płatkami owsianymi, domową frużeliną borówkową, mrożonymi malinami i amarantusem

Nie miałam dzisiaj ochoty i weny na jakiekolwiek śniadanie. Coś zjeść jednak trzeba i na pomoc przyszło stare, ale dobre rozwiązanie. W pogoni za nowym, często zapomina się o sprawdzonych smakach.
Żeby dzisiaj nie było tak kolorowo, nie mam Internetu. Piszę do was z apki na tablecie, więc już się obawiam o wygląd tej notki ;) Mam nadzieję,  że szybko wróci, ale już dwie godziny męczę się z routerem i nadal nic. Dlaczego takie rzeczy padają zawsze w niedzielę, gdy wszystko jest pozamykane? Złośliwość rzeczy martwych.

czwartek, 29 stycznia 2015

#51 Gotowany sernik

#51
Gotowany waniliowy serniczek z frużeliną porzeczkową

Słońce za oknem świeci w najlepsze, a ja znowu siedzę w mapkach. Codzienne powtarzanie sobie "dzisiaj to skończę" wcale nie pomaga. Powoli robi się to już nudne ;) Ciągle coś można zrobić lepiej i fajniej. Ale! Dzisiaj to skończę. 
Wesołego czwartku, już jutro weekend ♥

niedziela, 18 stycznia 2015

#40 Serniczki

#40
Waniliowe serniczki z patelni z sosem waniliowym i frużeliną porzeczkową

Zamarzyły mi się serniczki. Właściwie miałam ochotę na sernik w każdej formie. Na szczęście patelnia jest zawsze pod ręką :)
Obiecywałam wam, ze 17 wszystko się wyjaśni i opowiem wam o tej propozycji, Wczoraj odbyły się wybory na Przewodniczącego Parlamentu Samorządu Studentów UAM, Razem z przewodniczącym powoływane są Komisje stałe (komisja prawna, ds. dydaktyki i nauki oraz ds. socjalno-ekonomicznych) oraz komisje zadaniowe, które stworzy przewodniczący (np. komisja ds. promocji studiów, pr itp.). To tak tytułem wstępu, bo zdaję sobie sprawę, że większość nigdy się z Parlamentem nie spotkała ;) Jest to najwyższa struktura studencka na każdej uczelni wyższej. A co to za propozycja? No więc kandydatka na przewodnicząca zaproponowała mi objęcie komisji ds. dydaktyki i nauki. Zgodziłam się, chociaż zdaję sobie sprawę ile pracy mnie czeka. Niemniej mogę zrobić coś naprawdę fajnego dla studentów mojej uczelni :) Patrycja wybory wygrała, a ja w głosowaniu również otrzymałam poparcie i od wczoraj mam zaszczyt przewodniczyć komisji :) Wybory były trudne, ale mamy pełno zapału i pozytywnej energii na ten rok. Damy radę :)
Dzisiaj nauka, we wtorek ostatni egzamin. Jedna rzecz do stresu mniej.
Udanego ostatniego dnia weekendu <3

niedziela, 11 stycznia 2015

#33 Tosty francuskie

#33
Pełnoziarniste tosty francuskie z jogurtem, frużeliną porzeczkową i malinami

Drugi dzień rozpieszczania się. A co tam, nie zaszkodzi, a dzień będzie lepszy :D

Dzisiaj trochę nauki i będzie do przodu. Skończyłam wczoraj prezentację na gospodarkę nieruchomościami o tiny house movement. Temat tak ciekawy, że ciężko mi będzie zmieścić się w czasie :D Słyszałyście o tym? Ludzie mieszkają w domkach o powierzchni 8 metrów kwadratowych! Ja bym zdecydowanie nie potrafiła. Chociaż ich rozwiązania ze skrytkami w przeróżnych miejscach są naprawdę ciekawe :D Jeśli kogoś to zainteresuje to polecam film 'We the tiny house people" ;) W Internecie jest też pełno zdjęć takich domków i mieszkań. Zupełnie inne spojrzenie na świat :)

Spokojnej niedzieli ❤

poniedziałek, 29 grudnia 2014

#20 Słodkie paszteciki

#20
Kwieciste bułeczki z drożdżowego ciasta na paszteciki, nadziane twarożkiem i frużeliną porzeczkową,


Dzisiejsze śniadanie to istne działo przypadku, wczorajszego przypadku :D Zachciało się mojej rodzince zjeść na obiad pieczone paszteciki z barszczem. Życzenie spełnione, ale zrobiłam trochę za dużo ciasta. Szybka decyzja - robimy na słodko. I tak do jednych kwiatków trafił twarożek utarty z cukrem i żółtkiem, a do drugich frużelina porzeczkowa. Wyszło całkiem ciekawe w smaku, chociaż farsz z kurczaka i pieczarek zdecydowanie lepiej się komponował ;) Tak więc eksperyment udany w 75%, ale zamówienie od rodzinki na paszteciki z wytrawnym farszem na sylwestra już zostało złożone :D
U mnie nadal nie ma śniegu. Słońce grzeje tak mocno, że aż się gorąco w pokoju robi ;) Wieczorem śmigam na łyżwy, w końcu trochę wysiłku nieumysłowego :D 

sobota, 27 grudnia 2014

#18 Smak dzieciństwa

#18
Truskawkowa* kasza manna na mleku bez laktozy z frużeliną porzeczkową* i prażonymi migdałami
(*z musem z mrożonych truskawek z ogródka, *frużelina trochę się utopiła ;))

Święta i po świętach. Trzeba wrócić do rzeczywistości i brać się do roboty. Obiecałam sobie, że do końca roku skończę pracę inżynierską, więc muszę wziąć się za siebie, usiąść i dokończyć to, co mi zostało. Po takim rozleniwieniu ciężko zebrać się w sobie. Macie jakieś złote rady? ;) Zawsze pomaga mi zrobienie sobie 'to do list'. Jak widzę skreślone pozycje to jakoś mi tak raźniej, że praca idzie do przodu :D 

Moja mama nie mogła dzisiaj uwierzyć, gdy zobaczyła moje śniadanie. Jest to moja pierwsza kasza manna od czasów, gdy byłam małym berbeciem i kaszę mannę jadłam z butelki ;) Gdy mama zabrała butelkę, na kaszę mannę się obraziłam i powiedziałam, że inaczej jeść jej nie będę. Z miseczki już tak dobrze nie smakowała ;) A potem jakoś już mi się nie nawinęła ;) Na szczęście mój foch niedawno się skończył i postanowiłam, że odświeżę sobie ten smak. Dobrze, bo śniadanie było pyszne :)

niedziela, 21 grudnia 2014

#12 Słoiczki obfitości na już i na wynos

#12
Słoiczki z jogurtem greckim, płatkami owsianymi i jaglanymi, amarantusem, owocami (truskawki i brzoskwinie) oraz z frużeliną jagodową.

Znowu letnie smaki, chyba tęsknię za słońcem. Takie słoiczki robię bardzo często, w przeróżnych formach. Zawsze są fenomenalne ♡. Dzisiaj jeden na śniadanie, a drugi na przekąskę do samochodu.
Tak, to moje ostatnie śniadanie w Poznaniu, w końcu mogłam jechać do domu na święta :) Podróż była... ciekawa ;) Gdyby nic się nie działo, pewnie byłoby nudno. W prawdzie droga spokojna, trochę popadało, ale nie za mocno. Jednak zamiast niecałych 3 godzin jechałam 4... Dlaczego? No cóż... moja nawigacja trochę sobie ze mnie dzisiaj żartowała :P Zamiast trasy, którą wybrałam poprowadziła mnie płatną A2 (30 złotych przy bramce bolało :() to jeszcze wkradło się jakieś opóźnienie i nie zjechałam w odpowiedni zjazd. Dodatkowe 50 km wcale mnie nie śmieszyło. No nic, traktuję to jako nauczkę na przyszłość, tą trasą jechałam pierwszy raz, więc jakoś to przeboleję ;) (Chociaż wolałabym nową super miseczkę i kubek za te 3 dyszki ;)). Najważniejsze, że już siedzę w domku, przy przed chwilą ubranej, obłędnie pachnącej choince i cieszę zmysły zapachem kolejnego piernika w piekarniku ☃


poniedziałek, 15 grudnia 2014

#6 Wspomnienie lata w kanapkach

#6
Bułka ze słodkim twarożkiem (ze śmietanką i domowym cukrem waniliowym) oraz domową frużeliną wiśniową.
Rumianek

Do czwartku mogę gryźć tylko jedną stroną. Jest to bardzo męczące, nawet takie delikatne kanapki jak dzisiaj sprawiają trudność. Niemniej były przepyszne. Uwielbiam otwierać słoiczki na zimę i znowu poczuć smak letnich owoców :)
Zabieram się dzisiaj do robienia domowych prezentów w słoiczkach :) Ciekawe, co z tego wyjdzie.
Trzymajcie się ciepło :)
Copyright © 2014 Śniadaniuję.
Designed By Blokotek