Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2015

#106 Jęczmienianka

#106
Płatki jęczmienne z jogurtem naturalnym, bananem i miodem lawendowym

Wróciłam :) Stęskniłam się za wami niesamowicie i dziękuję za troskę ♥. Już wracam i mam nadzieję, że taka długa nieobecność to pierwszy i ostatni raz. Powód? Prozaiczny, Dopadła mnie okropna angina, wylądowałam na SORze i nie byłam w stanie ani jeść ani stać przy garach. Do tego doszedł też fakt, że nic nie chciało zostać na dłużej w moim żołądku, więc nie miałam na nic ochoty. Pokazywanie suchych bułek nie było szczytem moich marzeń, a i siedzenie przy komputerze odrobinę męczyło. Ale już wracam do siebie, dzisiaj lekkie płatki. Teraz uświadomiłam sobie, jak bardzo brakowało mi ambitniejszych śniadań. Poza tymi niedogodnościami, wszystko płynie tak jak powinno i jestem całkiem zadowolona.

Muszę nadrobić ogromne zaległości na waszych blogach, a zbliżająca się połowa semestru i ogrom zaliczeń raczej mi tego nie ułatwi.

Mam nadzieję, że u was wszystko dobrze, święta spędzone spokojnie i zdążyłyście sobie odpocząć :)
Ściskam mocno! 
♥ ♥ ♥

czwartek, 26 marca 2015

#104 Na wynos

#104
Parfait jogurt - płatki owsiane - mus z mango - truskawki - kokos.

Miałam nie wrzucać tego śniadania, bo ze względu na pośpiech zdjęcie nie jest najlepsze (nawet truskawek nie widać :(), ale było tak obłędnie smaczne, że musiałam je pokazać. Słońca za oknem brak, więc mango musiało osłodzić mi dzień. 

Znowu pośpiech i pęd. Jutro wyjeżdżam na konferencję, więc weekend także nie będzie spokojny. Dobrze, że już tak blisko do świąt ;)

niedziela, 22 marca 2015

#102 Lody

#102
Lody banan - jeżyny - maliny - truskawki - jagody - żurawina - jogurt

Na ciężki dzień najlepsze lody. Od razu jakoś raźniej. Do pracy czas!

Wczoraj witałam wiosnę na imprezie wydziału jednego z mojego uniwerku. Wytańczyłam się za wszystkie czasy. Co najśmieszniejsze około północy śnieg zaczął padać ze zdwojoną siłą. Wiosna!

piątek, 20 marca 2015

#100 Pieczona owsianka

#100
Pieczona jogurtowa owsianka z jabłkiem i dużą ilością cynamonu, posypana amarantusem i sezamem.

Setny post. Sto śniadań zjedzonych wspólnie z Wami. Raz w euforii, raz w smutku czy w zadumie. Zaliczyłam kilka upadków, ale zawsze byłyście żeby mnie wesprzeć. Dziękuję. Ten czas sprawił, że jestem jeszcze silniejsza. To wy dodajecie mi siły. Pokochałam to miejsce. Ten skrawek Internetu tylko dla mnie. 

Wczoraj poszło bardzo gładko, pytania te same, co wcześniej. Audycja była o 15, ale niestety nie mogłam posłuchać, bo miałam w tym czasie zajęcia. Może dzisiaj się uda, bo będę długo jechała samochodem, a wtedy słucham radio. Musiałabym mieć niesamowite szczęście, ale kto wie? :)

Dobrego początku weekendu! ♥

czwartek, 19 marca 2015

#99 Granola z patelni

#99
Kokosowa granola z patelni z wiórkami kokosowymi, migdałami, jagodami goji i miodem żurawinowym z jogurtem

Zawsze gdy robię coś do czego się długo zbierałam, zaczynam żałować, że zrobiłam to tak późno. Tak samo było z tą granolą. Dobry początek kolejnego długiego dnia. Potężna dawka energii, której dzisiaj zabraknąć nie może.

Jadę do radio, ciekawe o co dzisiaj zapytają i kiedy będzie audycja. Trzymajcie kciuki żeby mi się język nie plątał :)

niedziela, 15 marca 2015

#95 Placki

#95
Czekoladowe (z kakao i kawałkami czekolady) placki podane z jogurtem greckim, cynamonem i wiórkami kokosowymi

Zjadam szybko moje placki i biegnę na trening. Pogoda dzisiaj nie rozpieszcza, więc o wysoki poziom endorfin musimy zadbać same. Może potem zakupy? :) Tulipany z dnia kobiet niestety przekwitły, storczyki rozwijają się bardzo wolno, a mi niesamowicie brakuje świeżych kwiatów w pokoju. Chyba zaszaleję dzisiaj z narcyzami.

Udanej niedzieli! ♥

sobota, 14 marca 2015

#94 Orzechowy pudding chlebowy

#94
Orzechowy (z masłem orzechowym) pudding z chleba pełnoziarnistego na jogurcie z sezamem, orzechami nerkowca i amarantusem

Wczoraj był pierwszy dzień, kiedy nie wrzuciłam posta. Trochę mi przykro, ale czuję się usprawiedliwiona. 
Moje koło naukowe miało wczoraj okazję dokonać premiery mapy barier, którą tworzyliśmy ostatnimi czasy. Mieliśmy stoisko na targach budowlanych i mogliśmy zreferować pracę na konferencji. I wszystko pewnie byłoby na spokojnie, gdyby nie tak duży oddźwięk, który uzyskaliśmy. Kompletnie się tego nie spodziewałam. Ilość udzielonych wywiadów, zdjęć  i nawiązanych kontaktów jest naprawdę pokaźna. Jako prezes  koła nie miałam chwili spokoju. Wszystko działo się tak szybko i intensywnie, że nie było czasu na myślenie ;) Ale było świetnie! Pierwszy wywiad był najbardziej stresujący, potem już szło z górki. Na sam deser został wieczorny wywiad w studio, więc mogę śmiało powiedzieć, że wszystko już wczoraj zaliczyłam. Do tej pory ciężko mi w to wszystko uwierzyć.
I niech mi ktoś powie, że działalność naukowa nie jest ciekawa :))

czwartek, 5 marca 2015

#86 Kanapki

#86
Bułka wieloziarnista z twarogiem utartym z cukrem i jogurtem naturalnym, podanym z poppingiem z amarantusa i wiórkami kokosowymi / karmelizowanym słonecznikiem

Brak czasu wymógł dzisiaj na mnie kanapki na śniadanie. I dobrze. Takie kanapki mogłabym jeść codziennie, nie żartuję. 

Wczorajsza uroczystość bardzo szybka, ale fajnie przeprowadzona. Pojawił się główny rektor, więc mogliśmy poczuć się naprawdę wyróżnieni. Było miło. Wieczorem byłam na imprezie ze grupą znajomych. Są cudowni i warto było się dzisiaj nie wyspać. Powrót do domu o czwartej, pobudka przed ósmą. I tak spóźniłam się odrobinę na spotkanie z dziekanem. Razem z kolegą udało nam się załatwić bardzo pozytywnie sprawę, która spędzała nam sen z powiek od tygodnia. Jestem więc cała w skowronkach, pełna chęci i sił do działania. Chwilo trwaj. Dzisiaj powtórka z rozrywki, bo razem z moją radą samorządu robimy imprezę posesyjną Obecność obowiązkowa ;)

(Nie) nudna kanapka ed II

wtorek, 3 marca 2015

#84 Scramble

#84
Owsiane kokosowe (z mąką kokosową) scramble podane z jabłkiem zroszonym sokiem z cytryny, jogurtem naturalnym, cynamonem i sezamem

/przepis/
  • 50 g płatków owsianych,
  • łyżeczka mąki kokosowej,
  • 40 g białka jaja,
  • słodzidło - u mnie łyżeczka cukru cynamonowego,
  • dodatki: jogurt naturalny, cynamon, jabłko, sok z cytryny, sezam
Płatki owsiane zalać na noc wodą ponad ich powierzchnię. Rano odcedzić nadmiar wody. Białko ubić na sztywno (można ze szczyptą soli, ja ubijam bez). Płatki owsiane delikatnie połączyć z białkiem, słodzidłem i mąką. Na patelni rozgrzać odrobinę tłuszczu. Masę wyłożyć na patelnię i smażyć na wolnym ogniu. Przewracać na drugą stronę nie przejmując się, że masa się rozrywa. Smażyć do lekkiego zarumienienia.
Smacznego.
/-/

W końcu pamiętałam o zalaniu płatków na noc. Taka drobna rzecz, a już tyle razy o tym zapominałam. Jabłka miały być duszone w cynamonie, ale podkradając kawałek przy krojeniu zmieniła mi się koncepcja. Całe szczęście, bo takie cytrynowe miały niesamowity smak. 

Wczoraj miałam kiepski dzień. Nie wiem czy to wina pogody czy  może zmęczenie materiału. Musiałam zamknąć się w sobie i wszystko w głowie poukładać. Czy dzisiaj będzie lepiej? Nie jestem tego pewna, ale wiem, że potrzebowałam takiej chwili skupienia się na tu i teraz.

poniedziałek, 16 lutego 2015

#69 Pudding chlebowy

#69
Kakaowo-pomarańczowy pudding z chleba pełnoziarnistego z orzechami nerkowca i pomarańczą
(*ze świeżym sokiem z pomarańczy i z kakao)


Jest i u mnie. Już nie mogłam się tylko ślinić na widok waszych pysznych pomysłów, a kusiłyście codziennie. Jej, jakie to było boskie! Będę kombinowała z różnymi wariantami, jestem pewna :)

Jestem na rozdrożu i wybór drogi nie jest tylko mój. Do szczęścia tylko krok. 


sobota, 14 lutego 2015

#67 Leniwe

#67
Pełnoziarniste leniwe podane z jogurtem naturalnym z frużeliną borówkową i posypane kakao

Leniwe chodziły już za mną od dawna i w końcu są. I chociaż dzisiaj naleśnikowa sobota to pierogokluski były idealne na wolny, leniwy poranek.
Piątek trzynastego bardzo udany. Razem ze znajomymi poszliśmy do escape room-u i chociaż żołądek się buntował, głowa bolała to zabawa była przednia. Słyszałyście o tym? Wchodzi się do pokoju, szuka zagadek, szyfrów i próbuje się rozwikłać historię. Rozwiązaliśmy zagadki, uratowaliśmy babcię i na pewno jeszcze raz się przejdziemy do drugiego pokoju, enigmy. Polecam każdemu :)

Udanego dnia wszystkim :*


Twarogowe słodkości 2

niedziela, 8 lutego 2015

#61 Płatki owsiane

#61
Jogurt z płatkami owsianymi, domową frużeliną borówkową, mrożonymi malinami i amarantusem

Nie miałam dzisiaj ochoty i weny na jakiekolwiek śniadanie. Coś zjeść jednak trzeba i na pomoc przyszło stare, ale dobre rozwiązanie. W pogoni za nowym, często zapomina się o sprawdzonych smakach.
Żeby dzisiaj nie było tak kolorowo, nie mam Internetu. Piszę do was z apki na tablecie, więc już się obawiam o wygląd tej notki ;) Mam nadzieję,  że szybko wróci, ale już dwie godziny męczę się z routerem i nadal nic. Dlaczego takie rzeczy padają zawsze w niedzielę, gdy wszystko jest pozamykane? Złośliwość rzeczy martwych.

piątek, 6 lutego 2015

#59 Quinoa

#59
Quinoa czarna z jogurtem naturalnym, bananem, mrożonymi malinami i miodem

Długo czekała w szafce aż w końcu się na nią skuszę i wiecie co? Żałuję, że tak długo z tym zwlekałam. Czarna quinoa jest bardzo ciekawa w smaku, lekko orzechowa, Jednak najbardziej urzekła mnie jej chrupkość. Strzelała pod zębami trochę jak mak.
Dzisiaj już piątek, a ja właśnie siedzę na Radzie Instytutu zamiast uczyć się na obronę. Zdać i nie zwariować to duże wyzwanie.
Udanego piąteczku ♥

środa, 4 lutego 2015

#57 Gotowany jogurt karmelowy

#57
Gotowany jogurt* karmelowy** z kremem karmelowym, chałwą i orzechami nerkowca
(*jogurt waniliowy i naturalny, **z budyniem toffi)

Dziękuję za wczorajsze kciuki, musiały pomóc, bo wszystko poszło tak jak chciałam :) Miałam rozmowę z profesorem na temat projektu, który chciałabym realizować w przyszłym semestrze (nie, nie obroniłam się jeszcze, nie jestem na II stopniu, ale terminy gonią, więc musiałam z nim rozmawiać już teraz, chociaż bardzo nie lubię tak wybiegać w przyszłość) . Nie wyśmiał mnie, chce mi pomóc, więc teraz tylko muszę spiąć tyłek, zrobić to, co powinnam i nie zwariować przy okazji. Ale cieszę się bardzo :)

Trochę w związku z tym, a trochę nie jadę na dwa dni do domu. Czekają mnie godziny w bibliotece, ale wiem, ze warto. Pierwszy raz od dwóch miesięcy muszę wracać pociągiem i bardzo mi się to nie uśmiecha. Zima w końcu przyszła, śniegu wuchta, a walizkę trzeba jakoś dotaszczyć do pociągu. Cudownie.

Miłego środka tygodnia, ze mną na cały dzień pozostanie smak karmelu i chałwy ♥

wtorek, 20 stycznia 2015

#42 Jaglanka

#42
Nocna lodówkowa jaglanka* w słoiczku po czekośliwce, podana z bananem i jogurtem naturalnym
(*z płatków jaglanych)

Dzisiejszy post dodany bardzo późno. Ale rano nie miałam czasu na nic. Śniadanie w biegu, naprędce powtórka z całego materiału i pędem na uczelnię. Egzamin taki sobie, na wyniki znowu trzeba czekać tydzień. Ale cieszę się niesamowicie, że to już koniec. Ostatni egzamin na studiach inżynierskich za mną. Teraz tylko obrona. "Tylko". Pomyślę o tym jutro. Dzisiaj w końcu muszę odespać ostatni tydzień. Wyglądam już jak zombie ;)


Styczniowe Owsianki

czwartek, 15 stycznia 2015

#37 Mascarpone i jogurt

#37
Krem mascarpone-jogurtowy z bananem, malinami, orzechami nerkowca i miodem lawendowym

Zostało mi trochę mascarpone i długo nie miałam pomysłu, co z nim zrobić. I to był strzał w dziesiątkę. Jeszcze nie jadłam tak kremowego i aksamitnego jogurtu! No i towarzystwo doborowe. Miód lawendowy idealnie się tu komponował.
Ostatni dzień z budownictwem, jutro egzamin. Czas zamknąć komputer i przywitać się znowu z cegłami i stropodachami. Jeszcze tylko wtorkowe nieruchomości i koniec. Trzeba będzie się bronić.
Moja rada samorządu organizuje dzisiaj silent disco na wydziale i też nie mogę się pojawić. Upiekłam im chociaż sernik do vip room'u, mam nadzieję, że wyszedł, bo niestety nawet go nie spróbuję ;) Żałuję, że nie mogę im pomóc, ale obrona jest tylko raz (nie ma czasu na poprawki) ;)
Kreatywnego czwartku! :)

niedziela, 11 stycznia 2015

#33 Tosty francuskie

#33
Pełnoziarniste tosty francuskie z jogurtem, frużeliną porzeczkową i malinami

Drugi dzień rozpieszczania się. A co tam, nie zaszkodzi, a dzień będzie lepszy :D

Dzisiaj trochę nauki i będzie do przodu. Skończyłam wczoraj prezentację na gospodarkę nieruchomościami o tiny house movement. Temat tak ciekawy, że ciężko mi będzie zmieścić się w czasie :D Słyszałyście o tym? Ludzie mieszkają w domkach o powierzchni 8 metrów kwadratowych! Ja bym zdecydowanie nie potrafiła. Chociaż ich rozwiązania ze skrytkami w przeróżnych miejscach są naprawdę ciekawe :D Jeśli kogoś to zainteresuje to polecam film 'We the tiny house people" ;) W Internecie jest też pełno zdjęć takich domków i mieszkań. Zupełnie inne spojrzenie na świat :)

Spokojnej niedzieli ❤

środa, 7 stycznia 2015

#29 Musli

#29
Jogurt z płatkami z ryżu i pełnego ziarna pszenicy z owocami tropikalnymi oraz z jagodami goji, amarantusem i rodzynka sułtańskimi. Laski cukrowe.

Ups. Mam dzisiaj wagary. Jednodniowe. W sumie nie z własnego wyboru, ale do Poznania nie pojechałam. Jadę jutro. Chyba. Nie pojechałam, żeby zająć się jeszcze dzisiaj mamą. Ma problemy z barkiem i nie jest w stanie w ogóle ruszyć ręką. Zresztą, jakikolwiek ruch sprawia jej ból. Dlatego spontaniczna decyzja, zostaję w domu żeby jej pomóc. Jutro mam nadzieję, będzie już lepiej. Chociaż od dwóch dni po szpitalach się tłukliśmy, bo leki od ortopedy i przeciwbólowe nie pomagały. Takie przygody... A ja dzisiaj obudziłam się z katarem i bolącymi migdałkami. Jeszcze anginy mi tylko brakowało do pełni szczęścia -.- Dlatego śniadanie niewyszukane, jogurt i płatki znalezione w szafce ;) (Chociaż wyciągnęłam już wszystko do cesarskiego, ale nie miałam siły, żeby stać przy patelni.)

wtorek, 6 stycznia 2015

#28 Chlebek bananowy


#28
Chlebek bananowy bez tłuszczu* z waniliową nutą podany z twarożkiem cynamonowo-jabłkowym i dżemem jagodowym
(*na jogurcie naturalnym)

/przepis/
    • 4 banany,
    • 180 g jogurtu naturalnego,
    • torebka cukru waniliowego (16 g)
    • 45 g cukru,
    • 1 jajko,
    • 1 łyżka domowego ekstraktu z wanilii,
    • 200 g mąki pszennej
    • kopiasta łyżeczka sody,
    • szczypta soli,
3 banany rozgnieść widelcem i połączyć z jogurtem. Dodać cukier, roztrzepane jajko i ekstrakt waniliowy i wymieszać (ja wymieszałam trzepaczką, ale można mikserem). Wmieszać sodę i sól. Dodać mąkę i połączyć składniki. Czwartego banana kroimy w kostkę, dodajemy do masy i mieszamy.
Przekładamy do foremki (ja miałam małą, silikonową keksówkę) i pieczemy godzinę w 170°C (góra i dół). 
Smacznego :)

*przepis z połączenia wielu innych przepisów i komentarzy, dlatego ciężko mi podać inspirację ;)

/-/


Bananowania ciąg dalszy :D Był tak pyszny, że w sumie wszystkie dodatki były zbędne. Chociaż kwaskowaty dżem jagodowy fajnie przełamywał bananową słodycz.
Dziś ostatni dzień w domu, jutro rano pakuję graty do samochodu i ruszam do Poznania. Oby ta podróż była spokojniejsza niż przedświąteczna. Dzisiejsze pakowanie pewnie zajmie mi milion lat, bo przywiozłam chyba połowę pokoju ;)

środa, 24 grudnia 2014

#15 Piernikowe placuszki

#15 
Piernikowe placuszki z domową przyprawą do piernika i cukrem cynamonowym podane z kremem korzennym biscoff creamy i orzechami włoskimi,
Czarna herbata z imbirem.

Dzisiaj prawdziwie świąteczne i zimowe śniadanie. Wcześnie rano, bo roboty było jeszcze mnóstwo, nigdy nie może być spokojnie ;) Dopiero teraz znalazłam chwilę czasu żeby tu zajrzeć i złożyć Wam życzenia. 
Spokojnych, smacznych wesołych świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze. Spełnienia marzeń oraz realizacji własnych planów i celów, a także poszukiwania nowych wyzwań w Nowym 2015 roku. Wytrwałości w pisaniu blogów i nieustannego natchnienia do poszukiwania nowych pomysłów na przepyszne dania. Szczęścia, szczęścia, szczęścia na Nowy Rok :*


Copyright © 2014 Śniadaniuję.
Designed By Blokotek