Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiwi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lutego 2015

#79 Awokado

#79
Bułka wieloziarnista z kremem awokado-kakao-banan oraz z kiwi i poppingiem z amarantusa / płatkami kokosowymi

Moje awokado w końcu dojrzało! Niesamowicie mialam ochotę na ten krem, więc czekałam na ten dzień z utęsknieniem.
Pobudka dzisiaj znowu przyszła za wcześnie, ale kolejny aktywny dzień przede mną. I kolejny post pisany podczas podróży. Odpocznę... nigdy :D
Uśmiech! :))

(Nie) nudna kanapka ed II

środa, 18 lutego 2015

#71 Krem ryżowy

#71
Krem z kiwi i płatków ryżowych z twarożkiem i frużeliną borówkową

Niestety jedno kiwi mi gdzieś wyparowało i krem nie jest takiego koloru jakbym chciała. Ale nic straconego, w ten sposób muszę w najbliższej przyszłości zrobić go znowu :D. 

Wieczorem zarząd, jutro rozmowa kwalifikacyjna. Muszę się uczyć, a nie mogę się skupić na notatkach. Coś tam czytam, ale moje myśli krążą w zupełnie innym kierunku.

Uśmiechu wam dzisiaj życzę, bo pogoda nie rozpieszcza i słońca nie widać ;)

wtorek, 17 lutego 2015

#70 Kanapki

#70
Pełnoziarniste grzanki z masłem, twarożkiem i kiwi posypane cynamonem, podane z orzeszkami piniowymi / sezamem i prażonym siemieniem lnianym

Ostatnio ciągnie mnie do tostów i grzanek, nie wiem dlaczego. W każdym razie takie kanapki mogłabym jeść codziennie, zwłaszcza, że kiwi było tak fajnie kwaśne ;) Spróbowałam też nareszcie orzeszki piniowe, udało mi się je upolować za pół ceny. Cieszyłam się, jak dziecko :D

Chyba nastał impas, niech wszystko toczy się samo, ja już nie mam siły. Zaufałam drugiej osobie i trochę mnie to przeraża. Czuję, że moja kontrola nad wszystkim jest zachwiana i boję się, że będę chciała odzyskać ja w znany nam wszystkim sposób. Stop. Tak nie będzie.

Udanego wtorku wszystkim ♥


(Nie) nudna kanapka ed II

piątek, 19 grudnia 2014

#10 Puchaty omlet z jogurtem, kiwi i kremem Speculoos Crunchy,

#10
Puchaty omlet z jogurtem, kiwi i kremem Speculoos Crunchy,
Mięta

Oj, bolą mnie nogi, bolą ;) Ale zabawa była przednia! :) Puchacz na śniadanie też był obłędny, zaspałam na wykład, więc był czas aby posiedzieć w kuchni ;) 
Kolejna wigilia, tym razem poranna, zaliczona, a od 12 jestem w Gułowach. Wciąż mnie boli brzuch ze stresu, że coś nie wyjdzie, ale bo jakby nie było jestem głównym organizatorem... Oby wszyscy byli zadowoleni :D No nic, dzisiaj tak króciutko, bo czasu baaardzo mało. 
A jutro śniadania nie gotuję. Mamy catering. Raczej na cudowną owsiankę nie mogę liczyć, ale może chociaż naleśniki?! :D
Copyright © 2014 Śniadaniuję.
Designed By Blokotek