#19
Piankowy* mus sernikowy z kaszy jaglanej i twarogu oraz z laską wanilii, podany z czekoladą mleczną i orzechami włoskimi. Maślane ciasteczka korzenne spekulatius.
(*z pianą z białek)
/przepis*/
- 45 g kaszy jaglanej,
- 150 g twarogu,
- +/- 70 ml wody/mleka,
- ziarenka z połowy laski wanilii,
- białko z dwóch mniejszych jajek,
- słodzidło - u mnie stewia,
- do podania: czekolada mleczna, posiekane orzechy włoskie.
Kaszę przepłukać i ugotować z odrobinę większą ilością wody niż 2:1. Lekko przestudzić i przełożyć do miski blendera, dodać twaróg, ziarenka wanilii i słodzidło. Zblendować na gładki mus, dodając tyle wody/mleka aby trochę rozrzedzić konsystencję musu (tak na oko, żeby nadal był gęsty, ale nie taki do krojenia :D, na pewno zależy to od tego, jak zwarty macie twaróg). Białko ubić na sztywną pianę, można jeszcze dosłodzić pod koniec ubijania, jeśli mus wyszedł wam za mało słodki (nie dodaję soli do ubijania białek, kiedyś przeczytałam, że to niczego nie zmienia i sama nie widzę różnicy). Delikatnie, ale dokładnie wmieszać pianę do musu, aby uzyskać konsystencję pianki. Posypać czekoladą i orzechami lub tym na co macie ochotę :) Zjadać od razu lub schłodzić w lodówce.
Smacznego :)
*rano robiłam wszystko na czuja, więc mam nadzieję, że w miarę jasno to przekazałam :)
/-/
Nie mogłam się zdecydować czy bardziej mam ochotę na kaszę jaglaną czy a twaróg, więc wyszło mi przepyszne połączenie. Lekkie i puchate przez dodatkowe białko, a słodkie od czekolady i wanilii. I w końcu mogę normalnie gryźć orzechy! Nie wyobrażacie sobie z jakim utęsknieniem na to czekałam :)
Jakie macie plany na niedzielę? Leniwy, słodki odpoczynek? ;) Przede mną kolejne zmagania z inżynierką, ale meta już coraz bliżej :))