#29
Jogurt z płatkami z ryżu i pełnego ziarna pszenicy z owocami tropikalnymi oraz z jagodami goji, amarantusem i rodzynka sułtańskimi. Laski cukrowe.
Ups. Mam dzisiaj wagary. Jednodniowe. W sumie nie z własnego wyboru, ale do Poznania nie pojechałam. Jadę jutro. Chyba. Nie pojechałam, żeby zająć się jeszcze dzisiaj mamą. Ma problemy z barkiem i nie jest w stanie w ogóle ruszyć ręką. Zresztą, jakikolwiek ruch sprawia jej ból. Dlatego spontaniczna decyzja, zostaję w domu żeby jej pomóc. Jutro mam nadzieję, będzie już lepiej. Chociaż od dwóch dni po szpitalach się tłukliśmy, bo leki od ortopedy i przeciwbólowe nie pomagały. Takie przygody... A ja dzisiaj obudziłam się z katarem i bolącymi migdałkami. Jeszcze anginy mi tylko brakowało do pełni szczęścia -.- Dlatego śniadanie niewyszukane, jogurt i płatki znalezione w szafce ;) (Chociaż wyciągnęłam już wszystko do cesarskiego, ale nie miałam siły, żeby stać przy patelni.)


