Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2015

#105 Omlet

#105
Biszkoptowy, pełnoziarnisty omlet musem z mango, płatkami kokosowymi, orzeszkami Pinii i amarantusem

Mango to ostatnio moja nowa miłość.Ten pomarańczowy mus daje mi tyle energii, że brak słońca nie jest mi straszny. 

Wyjeżdżam dzisiaj na konferencję, więc  pprawdopodobnie zniknę na cały weekend. Bawcie się dobrze, mój weekend na pewno będzie bardzo udany :)

poniedziałek, 2 marca 2015

#83 Kokosowy omlet

#83
Kokosowy (na mące kokosowej) omlet z kremem cynomonowo-bananowym z awokado, podany z płatkami kokosowymi
Inspiracja, dziękuję :*

Jestem w szoku, jak czas szybko leci. Znowu mamy poniedziałek i znowu trzeba rano wstać. W sumie zaczynam się już do tego przyzwyczajać i coraz bardziej mi to odpowiada. Więcej dnia przede mną. 
Obudziłam się z niesamowitymi zakwasami, ale wczorajsze zajęcia były świetne. Dzisiaj zamierzam skoczyć na zumbę, jeśli nogi mi na to pozwolą ;) 
Udanego tygodnia! ♥

czwartek, 22 stycznia 2015

#44 Omlet, karmel i chałwa

#44
Omlet biszkoptowy z kremem karmelowym i chałwą*
(*również w środku)

Moje drogie czy wy jesteście cudotwórczyniami? :D Ja nie wiem czy to wasze życzenia zdrowia, mój spadek stresu ("dobra, co ma być to będzie, już i tak nic nie zrobię ponad to, co do tej pory") czy po prostu zrobiłam za wcześnie panikę (no, ale dwa dni ciągnęły się jak wieczność). Nie wiem, niech wasze supermoce pozostaną tajemnicą ;) Faktem jest, że dzisiaj świętuję. W końcu się udało. Nawet nie potrafię wyrazić tego wszystkiego słowami. I chociaż zdycham. i czuję się tragicznie, to jestem przeszczęśliwa.

I tak sobie myślę, że faktycznie przechodzę od depresji do euforii. Chyba coś ze mną nie tak :D 

Karmel i chałwa na śniadanie to idealny początek dobrego już dnia.
Miłego czwartku, niedługo weekend! ❤

piątek, 19 grudnia 2014

#10 Puchaty omlet z jogurtem, kiwi i kremem Speculoos Crunchy,

#10
Puchaty omlet z jogurtem, kiwi i kremem Speculoos Crunchy,
Mięta

Oj, bolą mnie nogi, bolą ;) Ale zabawa była przednia! :) Puchacz na śniadanie też był obłędny, zaspałam na wykład, więc był czas aby posiedzieć w kuchni ;) 
Kolejna wigilia, tym razem poranna, zaliczona, a od 12 jestem w Gułowach. Wciąż mnie boli brzuch ze stresu, że coś nie wyjdzie, ale bo jakby nie było jestem głównym organizatorem... Oby wszyscy byli zadowoleni :D No nic, dzisiaj tak króciutko, bo czasu baaardzo mało. 
A jutro śniadania nie gotuję. Mamy catering. Raczej na cudowną owsiankę nie mogę liczyć, ale może chociaż naleśniki?! :D
Copyright © 2014 Śniadaniuję.
Designed By Blokotek